Burza po słowach szefa KPRM. Prezes TK stawia ultimatum
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zażądał od szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jana Grabca publicznych przeprosin oraz wycofania wypowiedzi, które padły na antenie TVP Info.
Grabiec uderzył w prezesa TK. Święczkowski reaguje
W trakcie rozmowy w TVP Info Jan Grabiec ocenił, że „Bogdan Święczkowski narusza obowiązujące przepisy i w związku z tym powinien ponieść konsekwencje swoich działań”. Dodał również, że „rozliczenie prezesa Trybunału Konstytucyjnego może nastąpić w ciągu najbliższych tygodni lub miesięcy”.
Szef KPRM zarzucił Bogdanowi Święczkowskiemu „blokowanie funkcjonowania konstytucyjnego organu państwa oraz uniemożliwianie wykonywania obowiązków osobom, które zostały wybrane zgodnie z prawem”. – Prezes TK jest przestępcą i to powinno zostać rozliczone – stwierdził Jan Grabiec.
Na te słowa odpowiedział Trybunał Konstytucyjny. W opublikowanym w serwisie X komunikacie poinformowano, że Bogdan Święczkowski oczekuje od Jana Grabca oficjalnych przeprosin oraz wycofania wypowiedzi. W przeciwnym razie prezes TK zapowiada „skierowanie pozwu o ochronę dóbr osobistych, a także złożenie zawiadomienia dotyczącego możliwości popełnienia przestępstwa zniesławienia”.
Spór wokół ślubowania sędziów TK
13 marca Sejm dokonał wyboru sześciu nowych sędziów Trybunału. Dwoje z nich (Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek) złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Kancelaria Prezydenta informowała wówczas, że sytuacja pozostałej czwórki wymaga dodatkowej analizy „ze względu na możliwe nieprawidłowości proceduralne podczas głosowania w Sejmie”.
Kilka dni później Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda złożyli ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu, deklarując, że czynią to „wobec prezydenta”. Tego samego dnia odpowiednie dokumenty zostały przekazane do Kancelarii Prezydenta. Ponownie ślubowanie złożyli również Bentkowska i Szostek.
Zdaniem Bogdana Święczkowskiego czwórka sędziów nie może formalnie orzekać, ponieważ nie złożyli ślubowania przed prezydentem.
Na początku czerwca prezes TK przedstawił swoje stanowisko Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka. W skierowanym piśmie zapewniał, że nie utrudnia wykonywania obowiązków przez sędziów wybranych przez Sejm.